Szybcy i niecierpliwi, czyli dlaczego boimy się czekać

post header photo

– Świetny serial! Osiem dwudziestominutowych odcinków, w sam raz na jeden wieczór.

– To już mogli zrobić z tego film.

– Nie no, tyle to bym na filmie nie wysiedział.

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest z Netflixem? Dlaczego całe sezony seriali lądują na platformie w jednym momencie? Dlaczego oglądamy je w jeden wieczór/weekend? Dlaczego nie chcemy już na nic czekać?

Już nawet mniejsza o Netflix, ale przypomnij sobie, ile ostatnio czekałeś na zamówienie z Zalando. Dwa dni? Jak przyjdzie po czterech, to już trochę słabo, nie? A jak z taksówkami? Najwygodniej Uberem, bo w 5 minut jest pod domem.

Pamiętasz czasy, kiedy taksę zamawiało się z dużym wyprzedzeniem, na zamówienie czekało się dwa tygodnie, a na kolejny odcinek serialu tydzień? Ja też nie.

Boję się, że będę czekać i coś mnie ominie

Nie chcemy czekać, żeby dowiedzieć się, czy Świnka Peppa zginie w ostatnim odcinku. Kojarzysz to uczucie, kiedy boisz się włączyć Facebooka po premierze finałowego odcinka Gry o Tron, bo ktoś ci go może zespojlerować? No właśnie – nawet, kiedy chcesz się czymś delektować, zostawić na później, żeby dojrzało, to inni już dawno wiedzą. Tacy jesteśmy –szybcy, niecierpliwi, trochę wściekli, bo niewyspani. Mamy nieustające ciśnienie, żeby nic nam nie umknęło. My, czyli generacja niecierpliwych, zwana też Generacją Y.

To wszystko wina FOMO

Fear of Missing Out – potworek stworzony przez social media żywi się naszą obecnością on-line. Technologia, która miała ułatwiać nam życie, uczyniła nas swoimi niewolnikami (twórcy Black Mirror wcale nam nie pomagają;)) Siedzenie w domu to już nie jest relaks, a powód do niepokoju. Tam, gdzie cię nie ma na pewno dzieją się ciekawe rzeczy, dlatego zamiast relaksować się tak, jak lubisz – zadajesz sobie miliony pytań:

– „Czy nie powinienem być na imprezie?”

– „Czy to znaczy, że nie mam żadnych zainteresowań?”

– „A może nie mam przyjaciół?”

Skąd w nas ta potrzeba bycia cały czas na wysokich obrotach? Chcemy być najlepsi. Zawsze i we wszystkim. Social Media pokazują wyidealizowany świat, w którym wszyscy robią ciekawe rzeczy 24 godziny na dobę, ze szczególnym nasileniem w weekendy. Niby wiesz, że to wszystko jest wyidealizowane, że to marketing, ale poczucie wypadnięcia z obiegu pozostaje.

Wróć na właściwe tory!

Naucz się doceniać to, że masz chwilę luzu, którą możesz spędzić tak, jak lubisz. Spotkać się z przyjaciółmi albo zaszyć w domu z książką. Złap dystans do tego, jak widzisz życie innych i sprawdź, co tobie sprawia prawdziwą przyjemność. A kiedy już korzystasz z dobroci technologii – znajdź prawdziwe perełki.

Kiedy „szybko” znaczy „skutecznie”

Nie ukrywamy, jesteśmy w Kiwi z tych, którzy lubią pewne sprawy załatwiać szybko i skutecznie. Dlatego między innymi stworzyliśmy Kiwi Jobs – aplikację, która pozwala znaleźć pracę w 48 godzin. Zamiast wysyłać setki CV i zastanawiać się, kto u licha właśnie do ciebie dzwonił i gdzie masz przyjść na rozmowę – uzupełnij profil i po prostu wyszukaj pracę, która ci odpowiada. Blisko domu, odpowiednia stawka, godziny pracy dopasowane do twoich możliwości. A resztę czasu poświęć na to, co przyjemne!

 

Karolina Olszewska

 

 Link-Google-Play

Zostaw komentarz