Miasto na nowo, czyli subiektywny przewodnik po niesztampowej Warszawie

post header photo

Warszawa, warszawka, wawunia… albo ją kochasz, albo nie. Nikt nie ma czasu, wszyscy biegają i poszukują, chcąc robić więcej, lepiej, szybciej. Na szczęście nie samą pracą człowiek żyje, a życie w stolicy to nie tylko Łazienki, Centrum i Krakowskie Przedmieście. Poznajcie niesztampowe miejscówki, które warto odwiedzić.

Oleandrów

Niedaleko Metra Politechnika znajduje się pewna urzekająca uliczka. Tamtejszy klimat, to “inna Warszawa”, szczególnie latem.  Prawdziwe, pachnące oleandry na każdym kroku, ciche, wąskie zaułki, przywodzące na myśl włoskie malownicze miasteczka i prosecco… jak dla mnie najlepsze w mieście. Klimatyczne knajpy z ogródkami porosłymi obłędną miejską roślinnością, to taki “nieznaczny” dodatek. Jeśli cię tam jeszcze nie było, to bądź, bo warto.

Oleandrów

Lumpeksy w Piasecznie

Chcesz wyglądać “jak człowiek”? Wyjdź poza Warszawę. Dodam tylko, że nigdy nie sądziłem, że będę wychwalać Piaseczno i to jeszcze za lumpeksy!  Tymczasem ultra super lumpeksy, to coś, czym Piaseczno może się wpisać w rekordy. Na niemalże każdym rogu, znajdziemy tam “lumpa”, ba! czasami nawet kilka, w których możemy się odpicować za grosze. Łatwy dojazd z Warszawy (bo około 40 minut bez przesiadek) tylko zachęca, więc jeśli chcecie znaleźć piękne vintage’owe ubrania i odpocząć od banalnych sieciówek, poszukiwania należy rozpocząć w tym właśnie miasteczku.

Second hand Piaseczno

Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego

Ta propozycja jest dla wszystkich, którzy mają chęć na chwile odsapki. Miejscówka w lecie kusi obszernym ogrodem na świeżym w powietrzu, a w zimie zieloną palmiarnią. Zasoby ogrodu są naprawdę imponujące i znajdują się tam rzadko spotykane rodzaje roślin, które urzekają rozmaitością. Jeśli potrzebujesz odetchnąć, to miejsce będzie idealne.

Najmniejsza kawiarnia w Polsce

Na ulicy Puławskiej 11 znajduje się najprzytulniejsza kawiarenka ever. Dobro&Dobro – nie dość, że urocza, to przy okazji najmniejsza – jej właściciele mogą poszczycić się oficjalnym wpisem do Księgi Rekordów w zakresie najmniejsza kawiarnia w Polsce. Po raz kolejny okazuje się, że rozmiar nie ma znaczenia, a 6m2  to żadna przeszkoda w stworzeniu udanego biznesu.

Najmniejsza kawiarnia w Polsce

Karuzela Wilkonia na Bielanach

Żeby opisać to miejsce potrzeba krótkiej lekcji historii (ale obiecuję, będzie naprawdę krótka). W powojennych czasach znaną Warszawską atrakcją była karuzela kręcąca się w Parku Kultury na Bielanach. Niestety, park został zlikwidowany, kiedy cały Las Bielański został objęty ochroną. Jednak na początku XXI wieku przy kościele kamedułów na Bielanach karuzela wróciła. Wszystko za sprawą Józefa Wilkonia, polskiego ilustratora i rzeźbiarza, który zaprojektował całą karuzelę i ocalił ją od zapomnienia. Jej projekt oddaje typowy, ludowy klimat oryginału, a całość dodatkowo zdobią figurki zwierząt wykonane z drewna i metalu, charakterystyczne dla twórczości artysty. Jeśli szukacie miejsca, w którym można się zresetować i odpocząć od zgiełku, chodźcie na karuzelę!

Karuzela Wilkonia

Sporty ekstremalne na starych kilosach

Opuszczone kilosy nie brzmią specjalnie zachęcająco, no chyba, że jest to centrum sportów ekstremalnych, tak jak to nad brzegiem Kanału Żerańskiego. 2Wieże, to super propozycja na aktywne spędzenie wolnego czasu. Wspinaczka po ściance, skoki linowe, swing jump, czyli tak zwane skoki wahadłowe, chodzenie po moście linowym i 10-metrowa zjeżdżalnia prosto do wody – brzmi fajnie? Nie masz daleko, zaplanuj wolny weekend i ruszaj do silosów na dozę ekstremalnej rozrywki.

Silosy na Żeraniu

Jak widać, o ciekawe miejscówki w Warszawie i okolicach nietrudno. Najważniejsze co trzeba, to ruszyć ze swojego ulubionego miejsca i zajrzeć tam, gdzie nas jeszcze nie było. Warszawa jest pełna niespodzianek, otwórzmy się na nie!

Miłosz Bańdura

 
 Link-Google-Play

 

Zostaw komentarz