Casting na współlokatora, czyli pokoje nie do wynajęcia

Udostępnij

W życiu każdego młodego, poszukującego człowieka przychodzi pewien niezwykle ważny moment, który zmienia to, jak postrzegamy siebie, swoje dotychczasowe życie i ludzi wokół nas. Nie, nie chodzi o macierzyństwo, tacierzyństwo, czy ślub. Chodzi o prozaiczny wynajem pokoju, w którym chcemy zamieszkać, kiedy jesteśmy za młodzi (czyt. za biedni) na kawalerkę, za starzy na akademik, albo po prostu lądujemy w obcym mieście i nie mamy innego wyboru. Jeśli nie doświadczyliście jeszcze „przywileju” poszukiwania wymarzonego pokoju, proponuję przygotować się na kilka załamań nerwowych, parę życiowych rozczarowań i spotkanie niezliczonej ilości ludzkich osobliwości. A jeśli lokatorskie castingi i poszukiwania macie już za sobą, to znajdziecie tutaj kilka porad na przyszłość.

Szukanie współlokatora

Nowe mieszkanie oznacza nowych, nieznajomych ludzi, których od tej pory nazywać będziemy współlokatorami. Na co więc należy uważać przy poszukiwaniu sympatycznego kącika do wspólnego życia?

Najlepsi Przyjaciele, czyli jak znaleźć współlokatora

Kiedy zaczynamy szukać mieszkania, natychmiast na myśl przychodzą nam znajomi. A najlepiej bliscy przyjaciele, ponieważ nie ma lepszego wyboru niż człowiek, którego znamy. Oj, błąd. Wspólny wynajem mieszkania zakończył więcej przyjaźni, niż wam się wydaje. Dlaczego? Ponieważ to, że dobrze się wam z kimś kradnie konie, nie wyklucza równocześnie, że ta sama osoba stanie się koszmarem do wspólnego życia. A – uwierzcie – szczere mówienie, że wypadałoby po sobie pozmywać, będzie niezręczne, ponieważ głupio tak pouczać przyjaciela. Sam popełniłem ten błąd w przeszłości i powiem jedno: nigdy więcej.

Najlepsza przyjaciółka

Naczynia

Skoro jesteśmy już przy “garach”, to warto poświęcić im krótką chwilę, bo wiadomo – jeść trzeba, więc mamy tu temat, który nigdy się nie kończy. Być może dopiero po wyprowadzce dowiesz się, że według niektórych naczynia nie wymagają mycia, ponieważ zawsze się znajdą jakieś zastępcze. Albo że mogą leżeć w zlewie 2 tygodnie, ponieważ ktoś zwyczajnie nie miał czasu, żeby je umyć. No tak, Netflix wciąga, na pewno bardziej niż szorowanie talerzy czy skrobanie patelni.

Higiena osobista

Przy szukaniu lokatorów i wynajmowaniu mieszkania panuje jedna podstawowa zasada: schludność. Jeśli w mieszkaniu wyczuwacie dziwne zapachy, należy uciekać. To samo tyczy się lokatorów, ponieważ nie ma bardziej uciążliwej rzeczy niż użeranie się z flejtuchem, który jak nie dba o siebie, tak nie zadba o nic. Zwrócić mu uwagę? Niezręczne. Pozostawić bez komentarza? Zamęczysz się. Lepiej nie pakować się w takie sytuacje.

 

Nikt nie chce sprzątać

 

Drażliwe tematy

Twoi lokatorzy będą chcieli wiedzieć o tobie wiele, ty zapewne o nich również, dlatego nie zdziw się, słysząc na castingu pytanie „a jaka jest twoja orientacja seksualna?” lub “czy ty też odkażasz wannę spirytusem? “. Serio! Ale nie ma się czemu dziwić — wiele dziewczyn wynajmujących pokoje chce po prostu wiedzieć, z kim będzie dzielić mieszkanie, bo nigdy nie wiadomo, co z tego będzie… No ok, chłopaki też tak miewają. Podobnie sprawa ma się z poglądami politycznymi, z doświadczenia wiem, że wspólne mieszkanie z kimś o skrajnie różnym światopoglądzie to przepis na dramat. No, chyba że ktoś lubi dramaty.

Imprezowicze

Pierwsza parapetówka z nowymi lokatorami jest świetnym przeżyciem. Poznajecie się, łatwiej wam się rozmawia, przełamujecie pierwsze lody i wszystko powinno zmierzać w dobrym kierunku. Jednak co, kiedy wasz nienasycony lokator następnego dnia organizuje kolejną? A po niej jeszcze jedną? Wpadacie w panikę, ponieważ głośne rozmowy i muzyka uniemożliwiają wam naukę/pracę, a przesiadujący u was ludzie powodują  wstręt do innych. Najgorsze jest to, kiedy przychodzicie zmęczeni do domu, a tam uhahana ekipa przypadkowych znajomków. Dlatego właśnie sprawy imprez należy koniecznie obgadać na samym początku wspólnego mieszkania.

Impreza w mieszkaniu

 

Jak widzicie, znalezienie odpowiedniego lokatora i mieszkania może okazać się dość trudne. Czyha na was wiele pułapek, a ludzie, których spotkacie, mogą przyprawić was o ból głowy. Należy jednak pamiętać, że odrobiną szczęścia da się znaleźć świetnych lokatorów, którzy zostaną przyjaciółmi na całe życie, a wspólne mieszkanie będzie czystą (oh glory) przyjemnością. Powodzenia!

Miłosz Bańdura

 
 Link-Google-Play

1 Comment

  1. KG19 grudnia 2017

    …nigdy więcej nie chciałabym mieszkać z współlokatorem… co to było za przeżycie…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top